Poezja

PRAWDZIWI PRZYJACIELE

IMGP5121

Prawdziwych przyjaciół nie trzeba szukać.

Sami się znajdują.

Przychodzą po cichu, niepostrzeżenie, jak gwiazdy, które wciąż świecą nie wiadomo dlaczego.

Przyjeżdżają, odjeżdżają, potem wracają.

Najbardziej lubią siedzieć w kuchni i naszych pokojach, żeby zabrać ze sobą małe odłamki szczęścia, które oderwało się od naszego śmiechu, zaległo na półkach, książkach, starych fotografiach. Albo parę cichych nut, kiedy siedzimy przy blasku świec, dyskutując nad sprawami najważniejszymi w świecie. Naszymi sprawami.

Księżyc czasem zajrzy dyskretnie przez firankę do tych małych przystani, ostrożnie, żeby nikogo nie spłoszyć.

Ciepło przyciągnie ćmy, obudzi lekkie powiewy wiatru.

Ich się nie szuka, bo zbyt trudno znaleźć samemu.

Na nich się czeka, spacerując po ścieżkach, po torach, zbaczając na manowce.

fot. Elżbieta Mazoń